Wołkowyja to malownicza miejscowość nad Jeziorem Solińskim, rozciągająca się w dolinie potoku Wołkowyjka. Wieś lokowana była na prawie wołoskim już w 1463 r. Dawna Wołkowyja ciągnęła się od ujścia potoku Wołkowyjka do Solinki w górę jej doliny, oraz
w dolinie samej Solinki. Sądząc z nadanej nazwy musiało być tu niegdyś zupełne odludzie, gdzie "wyły wilki". Od tego czasu jednak wiele się zmieniło. Zmiany związek mają głównie
z utworzeniem Jeziora Solińskiego, powstałego poprzez spiętrzenie tamą wód rzek San
i Solinka. Wieś znalazła się pod wodą, mieszkańcy zostali przeniesieni wyżej. Pod lustrem zalewu pozostały ruiny zabytkowego kościoła, wysadzonego w powietrze w 1967 r. tuż przed powstaniem Jez. Solińskiego (pierwotnie znajdował się tu kościół z 1707 r. ufundowany przez Justynę Balową). Rozebrana została wówczas również drewniana cerkiew z 1854 r. (mimo iż, jak się później okazało, zalew do niej nie sięgnął) oraz plebania z 1832 r. Dziś obejrzć można pozostałości cerkwi (przede wszystkim dzwonnicę) oraz znajdujący się przy niej prawosławny cmentarz. Nowy kościół - p.w. św. Maksymiliana Kolbe - o nowoczesnej architekturze, przywodzącej na myśl widok żaglówki na jeziorze, wzniesiono w latach 1973-75.
Pojawienie się Jeziora Solińskiego miało wszakże swoje dobre strony - pociągnęło za sobą rozwój turystyki. Wołkowyja stała się miejscowością chętnie odwiedzaną przez turystów, spragnionych odpoczynku z dala od gwaru i tłoku panującego np. w Solinie lub Polańczyku. Nad samym jeziorem jest kilka pól namiotowych (z wypożyczalniami sprzętu wodnego), camping, kąpielisko strzeżone przez ratowników WOPR, przystanek PKS, poczta, dwa bary - "U Łosia" i "Kuźnia" (mieszczący się w budynku dawnej kuźni). Ponadto funkcjonują gospodarstwa agroturystyczne i ośrodek wczasowy. Również stawy ośrodka zarybieniowego Polskiego Związku Wędkarskiego; zarybianie jest konieczne, gdyż zapory w Solinie nie wyposażono w "przepławki", którymi ryby mogłyby przedostać się z dołu rzeki do jeziora.
Turystów o zamiłowaniach historycznych zainteresują zapewne tragiczne dzieje Wołkowyji. Dramatyczne wydarzenia miały miejsce nocą z 14 na 15 kwietnia 1946 r., kiedy połączone sotnie UPA zaatakowały stacjonującą we wsi 36 Komendę Odcinka Wojsk Obrony Pogranicza. Polski garnizon odparł atak, lecz upowcy spalili przy tej okazji domy polskich gospodarzy i zamordowali około 30-u osób. Pamięć tych stasznych chwil jest nadal żywa wśród najstarszych mieszkańców wsi, którzy chętnie opowiedzą turystom o tamtych dniach, jak również innych wydarzeniach z czasów I i II wojny światowej. |